Strony

    Księga gości


    Robert
    Widzę, że ostatni wpis by...

    Modnisia
    Zdrówka i wytrwałości....

    Rafał
    Bardzo fajne zdjęcia są t...

    Kalendarz

    Grudzień 2018
    P W Ś C P S N
    « sie    
     12
    3456789
    10111213141516
    17181920212223
    24252627282930
    31  

wrz

03

Zacznę od kilku faktów bo wiele osób dziś mi wmawiałoróżne bajki wyssane z palca bądź też podawało stare informacje. W marcu tego roku zostało wydane nowe rozporządzenie dotyczące organizowania Zajęć z religii ( nie lekcji jak to było do tej pory). Dla zainteresowanych do poczytania TU.

Najistotniejszą zmianą jaka została wprowadzona jest złożenie pisemnej prośby o organizacje zajęć z religii, bez zebrania takich pism szkoła nie może zorganizować zajęć. Jednak nie wszystkie szkoły tego przestrzegają, nasza niestety NIE,  o czym przekonaliśmy się wczoraj :(

Drugą rzeczą ważną w tym rozporządzeniu jest fakt, że został zniesiony limit 3 chętnych uczniów do organizacji zajęć z etyki, religii również, ale to akurat jej nie grozi :/. Obecnie wystarczy już 1 uczeńaby szkoła musiała takie zajęcia zoorganizować, jednak do liczby 7 uczniów są one międzyszkolne.

W rozporządzeniu znalazł się także zapis, że jeśli rodzic nie chce aby dziecko uczęszczało na zajęcia  to NIE WYPEŁNIA żadnego oświadczenia, NIE PODPISUJE żadnego papierka – sporo ludzi ma z tym problem!! Osoba, która chce musi poprosić o to, jeśli nie chcesz to nic nie mówisz, jak przy jedzeniu obiadu!! Głupie porównanie, ale ładnie obrazuje, chcesz ziemniaki to o nie prosisz, nie lubisz ogórków to zostawiasz je w spokoju!

 

Wczoraj odebraliśmy R ze szkoły już o 12, ale dopiero jadać z obiema po nowe buty dla S, wyrosła mi z adidasów, Z zwrócił uwagę, że śpiewa piosenki religijne o_O Podpytał młodą i się okazało, że miała religie z katechetką. Bez żadnej konsultacji, bez żadnego pytania, BA nie mówiąc już o zebraniu oświadczeń kto chce. Zobaczyć u mojego męża furie w oczach można bardzo rzadko, ale wczoraj był ten moment.

Po dalszej rozmowie wyszło, że dzieci były pytane czy chodzą do kościółka :/ i tłumaczenie, że tak powinno sięrobić. No żesz!! I w ogóle to R wyskoczyła z tekstem, że trzeba wierzyć bo tak jej powiedzieli w szkole i my mówimy źle. Po tym tekście od córki i ja miałam ochotę iść i narobić dymu. Z był gotowy napisać sargę do kuratorium!

Zaczeło się żmudne tłumaczenie, czemu my nie wierzymy w Jezuska i takie stworzenie świata, że my wierzymy ale w wiele innych ciekawszych rzeczy. A niedzielę to wolimy spać do południa, jechać na wycieczkę, basen czy konia niż iść na mszę. Opornie to szło…

Z trudnej sytuacji pomógł mi wybrnąć nasz ostatni wyjazd ;) Zaczełam tłumaczyćR, że my wierzymy że po naszej planecie chodziły Dinozaury, na których istnienie są dowody, sama widziałą. A pani mówi, że był sobie pan, który sobie wymyślił pieska, kotka itd. i nie było dinozaurów. Na co R mówi „Jak to nie, przecież widziałam! Ta pani chyba musi jechać do Dinozaurów i je zobaczyć!” Ufff wyszło, że to pani opowiada bajki i R znów wróciła taka jak być powinna. Bo biedne dziecko przez całe popołudnie było nie swoje, poddenerwowane, no jakby mi ktoś dziecko podmienił :/ Jednak co się dziwić jeśli to co dotej pory mówili, robili rodzice zostało jej przedstawione jako zło!!

Ja wczoraj szukałam pomocy w Fundacji Wolność od Religii, Z przeczytał wszystko co znalazł w sieci, napisał pytanie na grupie FB i dał upust swoich emocji na FB (choć znaleźli się ludzie, którzy uważają że to ja a nie on – żenada).

Dziś wybrał się do szkoły odprowadzając R, aby porozmawiać z wychowawczynią. Pani przeprosiła za wczoraj, zasłaniała się niewiedzą, cóż to nie ona powinna wiedzieć o zmianie rozporządzenia tylko dyrekcja, która ustala zajęcia. Zapewniła nas, że na czas zajęć z religii będzie zajmować się R, aby nie brała ona w nich udziału. Mamy nadzieję, że dotrzyma „słowa” inaczej będziemy przeć do przodu, następna jest dyrekcja.

Były głosy aby złożyć skargę do kuratorium już, ale trzeba brać pod uwagę, że R dopiero 1 września zaczeła naukę w tej szkole, a chodzić będzie jeszcze 7 lat do podstawówki. Lepiej na początku próbować rozmowy a dopiero ja ona nie da skutku to „wyciągnąćwiększe działa”.

Ważne jest aby trzymać się własnych przekonań, wartości. U nas w kraju ponoć ponad 90^ to katolicy, jednak praktykujących jest mniej niż 50%. Jest już większy odsetek ludzi, który nie boi się powiedzieć ja nie wierzę! My przestaliśmy udawać od 2010 roku, Z już wcześniej mówił, że jest ateistą i kościół ma gdzieś. Ja z czasem stwierdziłam, że na co mi on. W sumie zaczełąm się oddalać od czasu operacji.

Jednak najlepszy argument moich znajomych to miałaś ślub ościelny, chodziłaś do kościoła, na religie teraz Ci się poprzestawiało. A ja uważam, że teraz zaczełam oddychać pełną piersią, robić to na co mam ochotę, być sobą, nie udaję, że jestem katoliczką!! I potrafie o tym powiedziećotwarcie, tak wpłynął na mnie Z, ale ja uważam, że wreszcie przy nim miałam odwagęzamknąćten rozdział życia.

Tak miałam ślub kościelny! Dla ucięcia plotek w rodzinie i dla świętego spokoju. Dla nas ważna jest data cywilnego, była, jest i będzie nasząrocznicą. Z kościelnego mamy album zdjęć do którego rzadko zaglądamy.

Tak R jest ochrzczona! I co z tego?? Nic!!! Chrzest na tej samej zasadzie co ślub, aby zamknąć buzie co niektórym.

Przy S już się postawiliśmy. Nie ma chrztu i my jej go nie zorganizujemy, tak samo z Natanielem. R do komunii nie mamy zamiaru puszczać. Ma w maju urodziny to zrobimy większą imprezę z ładną sukienką, bo nie oszukujmy się po to robią te wszystkie komunie!

Więc jeśli ktoś nie wierzy niech robi tak jak jest to zgodne z jego wartościami, a nie jego babci, ciotki czy rodziców! I żadnych tekstów, że to tradycja!! Dziękuje za taką tradycje!!!

 

 


Dodaj komentarz