Strony

    Księga gości


    Robert
    Widzę, że ostatni wpis by...

    Modnisia
    Zdrówka i wytrwałości....

    Rafał
    Bardzo fajne zdjęcia są t...

    Kalendarz

    Kwiecień 2018
    P W Ś C P S N
    « mar    
     1
    2345678
    9101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    30  

maj

28

Ciąża była dla mnie takim okresem kiedy przysiadłam na laurach. Chyba nawet od tego czasu miałam lekką depresję, raczej dalej ją mam… Cóż zdarza się nawet najlepszym.

Poród nic nie zmienił bo niby już nie było brzucha, który mnie ograniczał. Ale teraz jest dziecko które wymaga wiele uwagi z mojej strony, a ja nie słyszę :/

Chyba Natan najbardziej dał mi odczuć moją „niedoskonałość”.

Przy okazji wizyty Natana w Kajetanach dostałam rykoszetem od kogoś. To było mocne zderzenie, uświadomienie sobie kilku spraw a nawet można to porównać do „kopa w d…” :D

I to takiego naprawdę mocnego!

Od tamtej pory jestem lepiej zorganizowana i chyba bardziej podchodzę na luzie do niektórych rzeczy.
Odprowadzam dziewczyny, codziennie jest obiad, nawet sama kąpie dzieci, w tym Natana, mam czas na pieczenie a nawet posiedzenie przy kompie.

Nie jest posprzątane na błysk, pranie na pochowanie czeka na stercie, w końcu je pochowam :P W pralce też przeleży za nim je powieszę :D W zmywarce czyste talerze zastępuję brudnymi, gdy nie mam już miejsca na szafkach, albo sztućcy w szufladzie :P

Nie jeżdżę autobusami, chodzę, i to dużo! Dziś przeszłam łącznie ok 10 kilometrów. Idąc do domu już nie myślę za ile będzie autosan. Podchodzę, sprawdzam rozkład i ja to jest 10 minut czekana to idę!

Wyszłam z domu, uświadomiłam sobie, że to nie moja wina, że jestem jak jestem. Krzywa i głucha…

Sama zaczynam załatwiać sprawy dzieci, zapisałam Natana do fizjoterapeuty sama, poprzez sms-y. Nie słyszę, więc inni musza to uszanować, zrozumieć. Ja nie mam na to wpływu.

No miałam, ale wcześniej. Musiałam podjąć decyzję tracę słuch już, natychmiast, albo z czasem. Jednak wiedziałam, że go stracę!

Teraz można powiedzieć, że zaczęłam żyć na nowo. A osoba dzięki której to nastąpiło dostanie ode mnie napój z %. Mimo, że pewnie nie ma świadomości, ze dzięki niej (niemu) zaszły u nas takie zmiany o_O
Jednak na pewno mu podziękuję!

Teraz nie osiądę na laurach! Złapałam wiatr w żagle i wypłynęłam na pełne morze :P Chcę cudownie i w pełni aktywnie spędzać czas z dzieciakami!

Pewnie niektórzy z Was myślą czemu Zbyszek „nie postawił mnie do pionu”?

A wiecie co to zła kobieta, strzelająca gromami?!?

Wiecie! To już macie odpowiedź!


Dodaj komentarz