Strony

    Księga gości


    Robert
    Widzę, że ostatni wpis by...

    Modnisia
    Zdrówka i wytrwałości....

    Rafał
    Bardzo fajne zdjęcia są t...

    Kalendarz

    Wrzesień 2018
    P W Ś C P S N
    « sie    
     12
    3456789
    10111213141516
    17181920212223
    24252627282930

sty

19

Wiem ten wpis miał powstać już dawno, dawno, ale dopiero dziś się piszę…

Wychodzę z Natanem głownie gdy temperatura jest na plusie. Mam kłopoty z okiem i wole siedzieć z nim w domu przy otwartym oknie niż wyjść na spacer przy mrozie i mieć przekichany tydzień.

Kombinezonu nie mamy, bo rośnie jak szalony, już 74 w pasie przy ciasne, po drugie po co nam na temperaturę dodatnią  :P Mamy śpiworek wełniany do wózka i ciepło kurtkę z kapturem – czapki nie mamy bo i poco w gondoli czapka gdy kaptur na głowie :P

Dzieci mijanych na spacerach mi szkoda :( 99% wózków, które mijam wyglądają podobnie: dziecko w kombinezonie, przykryte grubym kocem i narzucona na to osłonka od wózka :/ To co pisze raziło mnie przy dużym plusie, gdy Nat miał tylko kocyk, bawełna+polar minky złożony na 4.  Teraz wożę kocyk i osłonkę dodatkowo, ale w koszyku pod wózkiem.

Ja się tu nie wymądrzam, i nie mówię jak rodzice mają wozić dzieci. Jednak naprawdę warto poczytać i się do edukować jak niebezpieczne jest przegrzewanie dziecka!!

Nat był w szpitalu po świętach z zapaleniem płuc i nie było to spowodowane moim ubieraniem jak to niektórzy sugerowali. Byliśmy w święta w gościach, jak to w święta bywa. W obu miejscach grzeją jak szaleni. Nat wychodził z tej egzotycznej temperatury na -5 i gotowe przeziębienie.

W domu mamy 18-20 stopni w dzień, w nocy mniej, więc moje dzieci są przyzwyczajone do niskich temperatur. Chodzimy po domu w krótkim rękawku i w skarpetach ;)

W sobotę znów szokowaliśmy bo dziewczyny były w bluzach na futerku a ja rozpięta na spacerze :D

 


Dodaj komentarz