Strony

    Księga gości


    Robert
    Widzę, że ostatni wpis by...

    Modnisia
    Zdrówka i wytrwałości....

    Rafał
    Bardzo fajne zdjęcia są t...

    Kalendarz

    Lipiec 2018
    P W Ś C P S N
    « mar    
     1
    2345678
    9101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    3031  

maj

21

Za nami pierwsze nocne badania słuchu Natana w Kajetanach. Biedna się nie wyspałam, on przespał całość.

Pierwsza wizyta w gabinecie była po 16. Rozmowa i umawianie na kolejną wizytę u nich po 20. Panie zaznaczyły, że dziecko ma być wymęczone, czyli nie idzie spać od tego momentu. Natan ledwo wytrzymał, pod koniec mi na rekach oczy przymykał. Jednak co z tego…

Po 20 pani audiolog zakładała mu elektrody (2 na czoło, po 1 za uszami), porządnie smarowała skórę zanim je nakleiła… i ze spania nici. Natan usnął grubo po 22!! Jak nie moje dziecko. Więc ja bieg do gabinetu powiedzieć, że padł…

Nie wiem o której pani po nas przyszła, padłam. Wsadziłam małego do wózka i pojechałam. Tam było przygotowane łóżko na które go przełożyłam. Zaczęliśmy badanie, które było strasznie nudne i monotonne. Najgorsza była taka mrugająca niebieska lampeczka od jednego urządzenia. Strasznie usypiająca… Natan na początku strasznie się drapał po uchu, ale później twardo usnął ;)

Do pokoju wróciliśmy ok 1:30 i poszłam spać. Jednak okno miałam na wprost łózka. A okno na wprost wschodzącego słońca. Długo nie pospałam.

Najgorsze doświadczenie to widok własnego dziecka z taka ilością kabli do niego podłączonych :/

Badania wyszły ok. Jednak kontrola będzie.


Dodaj komentarz